home zakupy co linki kontakt    


 

     
 

 

-------------ARTYKUŁ " Vintage - moda, która nie liczy lat "2007-05-25

link strony


2007-05-25

Vintage - moda, która nie liczy lat


Dobry ciuch vintage jest jak Demi Moor - dobrze zakonserwowany, ma klasę i robi wrażenie na wejściu - pod tym hasłem prezentujemy przewodnik po stylu vintage, pełen inspiracji, świeżych pomysłów i adresów ciekawych butików.


Vintage to moda, która nie wstydzi się lat. Ciuchy vintage to relikwie epoki, które można wyszperać w pobliskim second handzie i zadawać szyku na salonach.

Ale trzeba uważać, żeby nie natknąć się na minę - bo ubranie, to nie przebranie!
Więc jeśli czujesz, że wyglądasz jak "wczesna Madonna", to lepiej wróć do domu i się przebierz. A przykład bierz z wytrawnych znawczyń vintage - Shloe Sevigny, Kate Moss, czy Lou Doillon. I pamiętaj! Za modą nie można podążać ślepo, więc do miłości do vintage też nie warto się zmuszać. Jedno jest pewne - to styl nie dla wszystkich! Kochają go na pewno osoby o niebanalnym stylu, które z wdziękiem wyróżniają się na ulicy i odrzucają dyktat popularnych sieciówek odzieżowych.

Vintage sapiens chodzi na łowy
Każdy wielbiciel vintage musi mieć instynkt łowczy. Bez niego ani rusz! Na początek najlepiej skierować kroki do szafy mamy. Jeśli mama zrobiła w niej porządki gdzieś w latach 80-tych i wszystko wyrzuciła, to masz pecha. Ale bez paniki! Masz jeszcze vintage store's - a właściwie second handy, bo w Polsce nie ma jeszcze zbyt wielu butików pod szyldem "vintage". Czym się jedne różnią od drugich? W tych pierwszych mamy wyselekcjonowaną odzież, która jest wizytówką epoki począwszy od lat 20-tych, po 80-te, w tych drugich wszystko, co było kiedyś przez kogoś noszone i niekoniecznie musi być stylowe i oryginalne. Teren łowczy można też powiększyć o Internet. W Polsce, to jak na razie jedno z bardziej atrakcyjnych miejsc, w którym można zapełnić szafę "prawdziwymi perełkami". Warto odwiedzać takie strony jak www.vintagedoll.pl , www.aevintagestore.pl , www.vintageshop.pl dział z ciuchami jak vintage ma też www.decobazaar.pl.

To nie wszystko! W sieci rozwija się też trend "tuningowania" starych ciuchów, czyli przywracania ich do życia w nieco odmienionej postaci. Reanimacją ciuchów zajmują się młodzi twórcy i projektanci. Doszywają, rozpruwają, odejmują, dodają, haftują, obrywają - no i jest - ciuch przeżywa drugą młodość. Tu polecam www.recyclingart.pl i twórczość Izabeli Jędrulak-Mocur oraz ciuchy Darii Salomon działającej pod szyldem Fanfaronada, projektantki z Pomorza, której kolekcje można znaleźć np. na stronach www.pakamera.pl. Jak wiadomo Internet nie zna granic. Dla posiadaczy kart kredytowych i wielbicieli aukcji na e-bay'u polecam zakupy w Hollywood. W wirtualnym sklepie pewnej 24-latki, można upolować naprawdę niezłe sztuki. Dostawy ma regularnie, a ceny do przełknięcia (dolar spada!). Jej wirtualny vintagestore nazywa się mamastonevintage i uzależnia klienta od pierwszego "kliku". Profil Mamastonevintage można też odnaleźć na myspace - dodam, że chętnie odpisuje na listy. A jeśli wyjeżdżacie na wakacje, może niekoniecznie do Hollywood, to kolejna okazja, żeby zaopatrzyć swoją szafę w kolejny oryginał. Co prawda, przed wyjazdem warto wcześniej wypytać znajomych o "te miejsca", zwyczajnie poszperać w sieci, albo po prostu zajrzeć do przewodników turystycznych. W dużych europejskich stolicach zawsze można natknąć się na mały vintage store tuż za rogiem. Polecamy prawdziwe zagłębie vintage'u na Camden Town w Londynie (średnie ceny to 10-20 funtów). I pozdrawiamy przy okazji Japończyka, prowadzącego podobny sklep na praskiej Starówce, tej czeskiej rzecz jasna. Jak widać, możliwości jest wiele!

Inspiracje
Nasza sesja vintage to podróż od początku lat 70-tych do końca 80-tych. Od flower power przez tańczące wzory na ubraniach, jak w stylu op-art, poprzez neonowe kolory i metalic lat 80-tych, kończąc na drapieżnych cętkach, które teraz przeżywają renesans popularności.
Styl vintage w sklepach
Nie zapominajcie, że w kolekcjach masowych marek odzieżowych znajdziecie mnóstwo ubrań, butów i dodatków inspirowanych stylem vintage. Jeśli więc nie macie czasu i cierpliwości na vintage'owe łowy lub po prostu nie lubicie chodzić w używanych rzeczach, możecie zajrzeć do Reserved, H&M, Aldo, Simple i kilku innych sklepów. Skomponujecie vintage'owy look lub znajdziecie kilka dodatków, które doskonale uzupełnią stylową sukienkę upolowaną w second handzie.

Tekst i stylizacja: Natalia Pryzowicz
Autorka przeszukuje second handy i vintage store'y od paru
ładnych lat. W poszukiwaniu ciekawych ciuchów zapędza się niemal
wszędzie: od mało zachęcających lumpeksów, poprzez second handy w
europejskich stolicach, po internetowe vintage store'y i aukcje. Jej
szafa pęka w szwach. Swoje zdobycze nosi zarówno na codzień, do pracy w
agencji reklamowej, jak i na specjalne okazje. Niektóre z nich
zaprezentowaliśmy w niniejszym artykule.


Ilustracje: Kasia Tolak, Marta Sułkiewicz

Sesja zdjęciowa:

  • zdjęcia: Krzysztof Sordyl, Michał Klimecki, Piotr Tomczyk, Łukasz Jadczak, Łukasz Kuś pod prowadzeniem Marcina Sudera (Akademia Fotografii) we współpracy z Fotopolis.pl
  • modelki: Agnieszka, Magda
  • wizaż: Agata Król, fryzury: Robert Galera (Beauty Art)
Dziękujemy krakowskiemu klubowi Alchemia za pomoc w realizacji sesji.


Pierwsza propozycja to kwiatowa sukienka - autentyk z lat 70-tych wyszperana na stronach Recyclingart.pl a potem przerobiona u krawcowej tak, żeby dumnie reprezentowała styl baby doll. Do tego naszyjnik z magentowymi kwiatkami zakupiony na targach w starych Zakładach Optycznych. Medalion na łańcuszku (Reserved, 39 zł), białe koraliki od mamy stylistki, kremowa tasiemka (pasmanteria 2zł/m). Pierścionek z dużym fioletowym oczkiem (Aldo, 59 zł). Torebeczka na łańcuszku (Reserved, 39 zł). Białe szpilki z wycięciem na palec typu peep-toe (Kazar, 339 zł).



Alicja w krainie czarów
sukienka, Recyclingart.pl, naszyjnik z kwiatkami (targi w Zakładach Optycznych), medalion Reserved, 39 zł, białe koraliki (od mamy), kremowa tasiemka (pasmanteria 2zł/m), pierścionek Aldo, 59 zł,torebka Reserved, 39 zł, szpilki Kazar, 339 zł. fot. Krzysztof Sordyl


     

 

 

   
          english